Kije trekkingowe – czy warto i jak ich używać
Kije trekkingowe odciążają kolana, poprawiają równowagę i tempo. Wyjaśniamy, kiedy naprawdę się przydają, jak dobrać długość i jak ich poprawnie używać.
Kije trekkingowe to jeden z najbardziej niedocenianych elementów wyposażenia. Dobrze używane odciążają kolana (szczególnie na zejściach), poprawiają równowagę na nierównym terenie i pomagają utrzymać równe tempo na długich trasach.
Czy warto?
Tak, zwłaszcza jeśli:
- masz wrażliwe kolana lub czeka Cię długie, strome zejście,
- niesiesz cięższy plecak (np. nocleg w schronisku),
- idziesz po śliskim, błotnistym lub kamienistym terenie,
- chcesz zaoszczędzić energię na dłuższej wędrówce.
Na krótkich, łatwych spacerach nie są konieczne – to kwestia wygody.
Jak dobrać długość
Złap kij i stań prosto: przy uchwycie łokieć powinien być zgięty pod kątem ok. 90°. Większość kijów jest regulowana (teleskopowe lub składane). Zasada w terenie:
- na podejściu – skróć kije nieco,
- na zejściu – wydłuż je, by lepiej podpierać się niżej,
- na trawersach – jeden krótszy (od strony stoku), drugi dłuższy.
Jak używać poprawnie
- wkładaj dłoń w pętlę od dołu – wtedy temblak przenosi obciążenie z nadgarstka,
- stawiaj kij naprzemiennie do nóg, blisko ciała,
- na zejściu stawiaj kije nieco przed sobą, by amortyzować krok,
- na łańcuchach i wspinaczkowych odcinkach schowaj kije – potrzebujesz wolnych rąk.
Składane kije zmieszczą się w plecaku, gdy są niepotrzebne – wygodne na trasach z odcinkami z łańcuchami.
Kompletujesz wyposażenie? Zobacz pełną listę rzeczy na wycieczkę w góry.
Śledź swoją drogę po Koronie Gór Polski
Załóż darmowe konto i zaznaczaj zdobyte szczyty, zapisuj ulubione i planuj kolejne wyprawy.
Załóż darmowe konto